Adeptki o Szkole Liderek – cytaty, inspiracje, refleksje, doświadczenia w roli Liderki:

Szkoła Liderek pomaga mi w dodarciu do swoich zasobów, mocnych stron, do otwarcia się na ludzi, a to pozwala na bycie pro aktywną każdego dnia. Staram się wspierać kobiety w ich wzmacnianiu poczucia wartości, otwierania się na zmiany i działania. Przygotowywanie wspólnych projektów bez zasobów finansowych pomaga w pokonywaniu barier, poznawaniu ludzi i tworzeniu projektów, również tych osobistych. Szkoła liderek wspiera w rozwoju przedsiębiorczości , atmosfera jaka panuje na zajęciach, energia, inspiracje płynące od uczestniczek szkoły powodują, że chce się wchodzić w nowe obszary zawodowe i je rozwijać.”

„Cieszę się, że byłam Liderką w tak trudnym okresie, bo mogłam dowiedzieć się o sobie więcej, mogłam się utwierdzić w przekonaniu, że jeżeli robimy rzeczy, które kochamy, to wszystko robimy z radością, że znajdujemy czas wtedy, kiedy go nie mamy, że każdy drobny sukces jest jak „dotyk szczęścia”.

Przed nami, już bardzo blisko Konferencja CUD, jeszcze dużo pracy przed nami, ale cieszę się i czuję zapach niewiadomej, ponieważ nigdy takich działań nie podejmowałam, takich zasobów nie szukałam, to naprawdę wielka przygoda, którą bardzo polecam kobietom.

Polecenie przeżycia takiej przygody kieruję to do kobiet, dla których jest właśnie nasza Konferencja CUD, do kobiet, które pragną spotkać niezwykłych ludzi, rozwijać się we wszystkich obszarach i pokonać swoje bariery do podejmowania wyzwań w swoim życiu.

Elżbieta Dąbrowska

Szkoła Liderek przede wszystkim daje praktyczną wiedzę oraz możliwość poszerzenia bazy kontaktów. Networking jest istotnym elementem przedsiębiorczości kobiet. Dzięki Szkole Liderek kobiety mogą się razem wspierać i wspólnie dążyć do osiągnięcia sukcesu oraz własnych celów. Projekty realizowane w Szkole Liderek skłaniają do wyjścia ze strefy komfortu, nawiązaniu nowych kontaktów, a także byciu proaktywną. Mi osobiście Szkoła Liderek otworzyła drogę do lepszego poznania siebie oraz nowej drogi w rozwoju osobistym poprzez nieustanne działanie. Poznanie innych kobiet, które mają podobne założenia i cele pomaga we wspólnym wsparciu oraz daje energię i zachętę do realizacji własnych marzeń.

Bycie liderką oznacza dla mnie branie każdej chwili we własne ręce i pełną odpowiedzialność za swoje życie. Wyznaczanie celów oraz konsekwentne przybliżanie do ich realizacji, a przy tym ciągły rozwój i nauka na błędach. Liderka jest świadoma swojego życia na każdym jego obszarze, nie szuka wymówek, lecz konsekwentnie czerpie radość i naukę ze swoich działań. Codziennie pokonuje swoje słabości oraz działa na rzecz innych ludzi.

Katarzyna Dziubałka

Już składając aplikację do Szkoły Liderek wiedziałam, że będzie to fajna przygoda, ale nie przypuszczałam, że będzie taki czad, żeby nie powiedzieć CUD…..

Na gali inaugurującej okazało się, jak jesteśmy różne i jednocześnie jak wiele mamy wspólnego – do Szkoły Liderek przywiodła nas chęć zmiany, przeżycia przygody i poznania ciekawych ludzi. I to się właśnie dzieje – przepływ pozytywnych emocji i inspiracji jest tak ogromny, że po każdym zjeździe albo spotkaniu zespołu projektowego przez pół nocy nie mogę spać! Ale z rozmów z dziewczynami wiem, że nie jestem w tym odosobniona – wszystkie czujemy te pozytywne wibracje wsparcia, inspiracji i wzajemnej fascynacji.

Na ostatnim spotkaniu naszego zespołu projektowego – który nazwałyśmy przekornieDream Team – rozmawiałyśmy dużo o wizualizacjach, jak ważne jest wyobrazić sobie swój cel, sukces czy spełnione marzenie. Muszę się przyznać, że aplikując do Szkoły Liderek WIEDZIAŁAM, CZUŁAM, że będę organizować konferencję dla kobiet. Dlatego też tak bardzo się ucieszyłam, kiedy pozostałe członkinie Dream Team zachwyciły się pomysłem konferencji. Zaczęłyśmy nawzajem nakręcać się jej wizją, gośćmi których zaprosimy, tańcem, który odtańczymy – i już wiedziałam, że BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!

Podstawowe cechy liderki to:

– ODPOWIEDZIALNOŚĆ rozumiana jako aktywna, kreatywna postawa i odpowiedzialność za własne życie – nadawanie mu wymarzonej/określonej formy. Czyli moje życie zależy ode mnie, od tego, jak zadziałam, aby się w moim życiu zadziało.

– AKTYWNOŚĆ – rozumiana jako brak biernej postawy wobec tego, co przynosi życie i podjęcie działań na rzecz zmiany lub polepszenia. Chcę mieć lepsza pracę? Idę na kurs językowy, szkolenie – robię coś, aby rzeczywiście być bliżej celu.

– WARTOŚCI – działanie w zgodzie ze sobą, swoimi wartościami. Jeśli robimy cos, do czego nie jesteśmy przekonani, to nasze działanie jest tylko reagowaniem a nie kreatywnym tworzeniem naszego życia. Dlatego tak ważne jest, aby zastanowić się, co jest dla mnie ważne, co mnie „kręci”, czego potrzebuję, aby czuć się ze sobą dobrze.

– OTWARTOŚĆ – na ludzi, nowości, doznania i emocje. To zrozumienie różnorodności świata i zachwyt nad ludzkimi emocjami oraz pasjami. Otwartość rozumiana jako szacunek dla odmiennego zdania czy poglądu.

Tak więc – moim zdaniem – liderką życia jest kobieta odpowiedzialna, aktywna, działająca w zgodzie ze swoimi wartościami i potrzebami, a także otwarta na ludzi, pasje i emocje.”

Zawsze podziwiałam aktywne kobiety, którym chciało się chcieć i które swym entuzjazmem zarażały innych do działania – czy to w polityce, biznesie lub działalności charytatywnej. A Szkoła Liderek to było dla mnie jak objawienie!!! Po raz pierwszy zetknęłam się z tą inicjatywą w marcu ubiegłego roku, kiedy wybrałam się na happening “Bądź zdrową egoistką” na Bemowie. Impreza była bardzo fajna i spotkałam tam wiele ciekawych osób, jak choćby pani Katarzyna Miller, znana terapeutka. Zobaczyłam też, że dziewczyny które organizowały to spotkanie dobrze się bawią a swoją pozytywną energią zarażają inne kobiety. Więc zainteresowałam się bliżej Szkołą Liderek – wzięłam udział w konferencji „Żyj z pasją”, potem w innych spotkaniach i pomyślałam: Ja też tak chcę!! Po ogłoszeniu naboru do SL moja aplikacja pewnie wpłynęła jako jedna z pierwszych, tak byłam nakręcona … 😉

Okazało się, że jest to najlepsza rzecz, która mogła mi się zdarzyć – spotkałam w Szkole Liderek tyle niesamowitych kobiet z pasją – tak różnorodnych i jednocześnie tak niesamowicie pełnych życia i pomysłów. Poczułam, że w tym zapale do działania nie jestem sama – jest wiele innych ciekawych babek, które podobnie jak ja są otwarte, aktywne i chce im się chcieć – po prostu „zakręcone” ! Niesamowity jest tez przepływ pozytywnych emocji i inspiracji, jakiego doświadczam, a po każdym zjeździe albo spotkaniu zespołu projektowego przez pół nocy nie mogę spać! Ale wiem, że nie jestem w tym odosobniona – wszystkie czujemy te pozytywne wibracje wsparcia, inspiracji i wzajemnej fascynacji. Uwielbiam to!! A oprócz tego, że zdobywam wiele praktycznej wiedzy o sobie czy o projektach, jeszcze bawię się doskonale i czuję się w towarzystwie dziewczyn z SL bardzo dobrze. Najfajniejsze jest też to, że jesteśmy dla siebie wsparciem nie tylko w pracy nad projektami, ale potrafimy tak szczerze, po babsku pogadać, zachwycić się, czy po prostu wesprzeć. Jednym słowem CUD… 😉 Tak więc Szkoła Liderek kojarzy mi się z niesamowitymi kobietami, szalonymi pomysłami, źródłem inspiracji i pozytywnych emocji :-).

Anita Krzyżanowska

To, co po raz kolejny sobie uświadomiłam, to fakt, że każdy z nas jest indywidualnością, ma inne oczekiwania, doświadczenia życiowe, przekonania o sobie i świecie. Niezwykle ważne jest aby działając w grupie, starać się te indywidualności wszystkie akceptować, mieć pozytywne do nich nastawienie, wierzyć w nie i być otwartym.

Mając wspólny cel, wiarę w niego i determinację w jego realizacji, możemy być pewnie swojego sukcesu!
Kamila Leszcz

Pewność siebie w nowej odsłonie – W trakcie pełnienia roli liderki czułam jak z każdym działaniem, które podejmuję, czy to kontakt z mentorką, czy zorganizowanie spotkania grupy projektowej, staję się coraz bardziej pewna siebie. Czułam prawdziwą satysfakcję z tego, że udało mi się odpowiednio zmotywować zespół do regularnej komunikacji w celu dopracowania harmonogramu. Wzięłam całkowitą odpowiedzialność za pracę zespołu na tym etapie, wiedziałam, że mój zespół jest spokojny, ponieważ trzymam rękę na pulsie. W pewnym momencie zrozumiałam, że jest we mnie ogromna siła, której mogę użyć, jeżeli tylko chcę.

Czas pełnienia roli liderki II etapu upłyną mi szybko, trochę żal było rozstawać się z poczuciem, że mam duży wpływ na prace projektu i mogę nim kierować. Zaczęłam zastanawiać się głębiej nad tym, co dla mnie oznacza bycie liderką. Zawodowo jestem liderką zespołu, ale czy jestem liderką własnego życia? Myślę, że wkroczyłam na dobrą drogę, ale jeszcze sporo pracy przede mną. W moim rozumieniu lider własnego życia ma jasno określoną hierarchię wartości i zawsze podejmuję decyzję w zgodzie ze sobą. Nie zawsze jednak jest łatwo określić, co jest w naszym życiu ważne, wierzę w to, że warto ciągle szukać tej wiedzy w sobie, aby stać się spełnionym i szczęśliwym człowiekiem.
Karolina Kańkowska

Szkoła daje mi konkretne narzędzia, aby skutecznie działać i realizować cele. Dzięki szkole dostałam nowy zastrzyk energii, inspiracji do działania. Szkoła to niesamowita platforma wymiany wiedzy i wsparcia ze strony innych kobiet. W szkole znalazłam CUDowne kobiety, piękne duchem (i ciałem oczywiście też), świadome, pragnące się rozwijać, ciekawe siebie, mądre i gotowe dzielić się swoja mądrością!

Dla mnie spójność wewnętrzna to życie w zgodzie z tym w co wierzę i co mówię, czyli myśli = słowa =czyny. Wiem jaka jest moja wizja życiowa, wiem jakie są moje wartości, stawiam sobie cele i je realizuję i zawsze sprawdzam, czy to jest spójne, czy to jest moje, czy to wypływa „ze mnie” i jest mi z tym dobrze.

Dzisiaj słucham swego umysłu, intuicji i właśnie ciała. Ciało wysyła mi wiele sygnałów i mówi, czy jest mu dobrze z moją decyzją, myślą, działaniem. Kiedy stoję przed podjęciem jakiejś ważnej decyzji sprawdzam jak reaguje moje ciało, jak oddycham, czy czuję napięcie mięśni i robię to dla dwóch wersji rozwiązań A i B i już wiem, które rozwiązanie jest dla mnie najlepsze.

Agnieszka Mędrzycka

Szkoła Liderek to:

Spotkania z ludźmi od których mogę się uczyć

Zespół: praca w grupie i niesłychany power z nią związany

Konferencja w praktyce: odczucie na własnej skórze, że realizacja pomysłu bez budżetu jest realna

Otwartość: wymiana poglądów i informacji z innymi osobami z których każda jest inna i każda ciekawa

Łamanie konwenansów: przełamanie się jeśli chodzi o wystąpienia publiczne i negatywne przekonania które często są tylko w głowie (bez pieniędzy nic się nie da zrobić, stworzenie businessplanu, strategii reklamowej etc jest bardzo trudne itd.)

Aktywizacja- czyli zmobilizowanie do działania-np dzieki temu ze pracujemy w grupie i wiem ze moja praca wplywa na inne osoby

Liderowanie- doświadczenie w praktyce jak to jest kierować zespołem

Inspiracja- poznanie wielu historii kobiet którym udało się wprowadzić zmiany w swoim życiu
Dzielenieodkrycie, że samemu ma się ‘talenty’ które mogą przydać się innym J

Energianiesłychane doświadczenie uczestniczenia w kobiecym kręgu który wspiera i zachwyca

Relaksszkoła oprócz merytorycznej wiedzy i dostarczenia narzędzi dostarcza mi także niesłychanej dawki rozrywki (sesja zdjęciowa, wspólne śpiewanie, robienie mapy marzeń etc)

Egoizmale ten zdrowy- odkrycie własnego fragmentu w codziennym życiu który jest tylko mój i pozwolenie sobie na niego.

Konsekwencja- nawet przy projekcie na mniejszą skalę niż własna firma uczę się, że bardzo ważne jest konsekwentne dążenie do celu, przestrzeganie założonych terminów, realizowanie zadań (Anna Trafisz)

Wzmacnianie pewności siebie

„To niewiarygodne jak samo opowiadanie o własnych sukcesach i uzyskanie pozytywnej informacji zwrotnej może wzmocnić i poprawić własną samoocenę. Na tym właśnie – aby się podzielić z grupą tym, co udało nam się osiągnąć i z czego jesteśmy dumne- polegało jedno z naszych zadań. Do tych pozytywnych odczuć których wtedy nam się udało doświadczyć możemy teraz wracać w momentach zwątpienia czy demotywacji, bo przypominają, że naprawdę warto przełamywać swoje bariery i osiągać zamierzone cele. Co więcej warto o tym mówić bo zawdzięczamy to wyłącznie pracy nad sobą!”

Znów czuję, że mam wpływ na moje życie!

„To było trochę tak jak przed skokiem ze spadochronem: na początku jest to marzenie, potem staje się marzeniem z terminem realizacji i wydaje się extra pomysłem, adrenalina rośnie i widzi się tylko pozytywy, jednak już na pokładzie samolotu z którego za chwile mamy wyskoczyć włącza się światełko ostrzegawcze: ale że niby ja mam po prostu wyskoczyć w powietrze? Tak o? Ale po co ??? Kto to wymyślił? Po co mi to wszystko było?

I dopiero po zrobieniu kroku w przestworza pojawia się nagroda! I to jaka! Przekraczająca najśmielsze marzenia, otwierająca nowe horyzonty, wciągająca i uzależniająca.. A jaka duma i satysfakcja!

(…)Skoro wszystkie te negatywne przekonania były tylko w głowie, skoro wystarczyło chcieć i pracować nad tym, żeby się udało, skoro przełamałyśmy konwenanse realizując ten projekt, to znaczy że we własnym biznesie, co więcej – we własnym życiu! – też się uda!”

A co mnie Annie Trafisz dało to indywidualnie? Po pierwsze od bardzo dawna (od ukończenia studiów czyli 6 lat) nie zdarzyło mi się robić okołozawodowo niczego z takim zaangażowaniem, ekscytacją i sensem jak przygotowywać konferencję CUD. Szkoła Liderek sprawiła że przebudziłam się, na nowo uwierzyłam, ze praca i pasja może iść w parze, przestałam udawać że 8 godzin wegetacji (kompromisów i braku rozwoju) dziennie to wcale nie masakra, zrozumiałam, że ambitne cele wcale nie muszą być złe (wręcz przeciwnie, jeśli są spójne z moimi wartościami to rozwijają mnie i dodają skrzydeł), że lubię być pracowita i ‘wkręcać się’ w projekty które wydają mi się istotne.
Absolutnie nie chcę schodzić z tej ścieżki rozwoju gdyż daje mi ona mnóstwo satysfakcji i przyczynia się do tego że staję się we własnej opinii lepszym człowiekiem. Podczas ostatniego roku bycia Adeptką Szkoły Liderek nabrałam wielu nowych umiejętności i kompetencji przydatnych zarówno globalnie – życiowo , jak i przy zakładaniu własnej firmy . Plus w mojej nowej roli życiowej (roli przyszłej mamy) zachowuję swój własny fragment bycia kobietą niezależną, liderką, która ma swój świat. Bardzo doceniam możliwość nawiązania tak niezwykłych jakościowo relacji i kontaktów. Czuję sens robienia tego typu projektów, jestem zmotywowana do otworzenia własnej firmy i zdobywania nowych doświadczeń, nie boję się zmiany, a w 2014 roku Konferencja CUD odbędzie się w Łodzi
Ps ostatnio oglądając film ‘Wszystkie odloty Cheyenne’a usłyszałam coś bardzo mądrego:

„Szybko wyrastamy z wieku, kiedy mówimy: ‘takie będzie moje życie’, a zaczynamy powtarzać: ‘takie jest życie’ ”

Ja znów czuję, że mam wpływ na moje życie!

Anna Trafisz

Moim celem osobistym w Szkole Liderek jest dotarcie do siebie, do swoich najgłębszych źródeł motywacji… więc jak wpisać zadania Liderki Pierwszego Etapu w te ramy?

Zaufanie do intuicji wydało mi się najlepszym rozwiązaniem.

Potraktowałam zatem Nasz Projekt jak podróż. To rejon, który znam, który wielokrotnie dał mi sprawdzone narzędzia… przy wkraczaniu na nowe terytoria . Nic więc dziwnego, że to skojarzenie wydało mi się zupełnie naturalne…więc najpierw zamysł podróży, potem cel, miejsce, kolejne etapy aż po szczegóły…to przecież takie proste! 🙂 Każdy z nas kiedyś gdzieś wyruszał…a ja wielokrotnie i zawsze z ogromną radością…ta myśl dała mi pewność, że nasz zamiar jest całkiem możliwy i prosty do zrealizowania…w końcu z tylu podróży wróciłam z satysfakcją i poczuciem sukcesu!

Monika Wałkowska

Dla mnie liderowanie w Szkole Liderem to przede wszystkim współpraca, niekoniecznie liderowanie. Ważne jest jaka jest dynamika zespołu, a w przypadku mojej grupy każda z nas chce zrobić jak najwięcej i działamy wspólnie, dlatego nie ma potrzeby liderowania, a jedynie płynięcia z duchem zespołu oraz wsłuchanie się we wspólne potrzeby. Lider dla mnie nadaje kierunek, obiera wizję, którą zespół realizuje. Nasza konferencja jest krótkim projektem, który realizujemy wspólnie z grupa zmotywowanych kobiet. Bardziej określiłabym się mianem koordynatora, który spaja wycinek pewnego procesu, który składa się na projekt.

Małgorzata Woźniak

Szkoła Liderek otworzyła mi oczy na skrywane pragnienia. Była zapalnikiem/ katalizatorem. poprzez stworzoną społeczność liderek, wiedzę, zajęcia i inspirujące spotkania z Kobietami sukcesu miałam odwagę próbować

Justyna Błaszczyk

Niewątpliwie będąc liderem odczuwa się większą presję deadlienów, bo przecież to nikt inny, ale właśnie ty musisz dostarczyć na czas owoce pracy zespołu. Z drugiej strony masz możliwość zaproponowanie swojego stylu pracy oraz sprawdzonych wcześniej rozwiązań. Zawsze jednak trzeba być otwartym na pomysły innych osób, słuchać uważnie co mają dopowiedzenia, zorganizować tak pracę, żeby nie kolidowała z codziennymi obowiązkami i pracą zawodową (w przypadku projektów nie związanych z pracą) pozostałych jej członków, ale też uczyć się od innych. Najważniejsza jest jednak motywacja. Bez niej najprostsze zadanie może przynieść mierne efekty, a z nią niemożliwe staje się możliwe. I każdemu liderowi życzę tak zmotywowanego i chętnego do działania team’u!.

Organizacja happeningu, czyli przedsięwzięcia, z którym nigdy nie miałam do czynienia uświadomiła mi, że dzięki wysokiej motywacji oraz zgranemu zespołowi mogę zrealizować każdy projekt. A pieniądze, czy brak pewnych umiejętności wcale nie muszą być przeszkodą w osiągnięciu wyznaczonego celu. Uczęszczając do Szkoły Liderek zdałam sobie sprawę jak olbrzymie pokłady talentów we mnie tkwią, z których istnienia wcześniej nie zdawałam sobie sprawy. Teraz, tworząc mój własny projekt korzystam z doświadczenia i wiedzy nabytej podczas zajęć i organizacji happeningu i małymi kroczkami, ale konsekwentnie realizuję swoje plany.

Monika Nowak-Talevi

Zawsze chciałam być Liderką własnego życia – mieć poczucie że sama o nim decyduje, sama kieruje swoim losem. Ale być Liderka, która pociąga za sobą innych? Liderką, która potrafi ,,wyciągnąć” z grupy to no najlepsze, sprawić, że będzie pracowała jak najwydajniej? Czy to możliwe ? Jeśli tak to co można zyskać podejmując się tej roli, jakim trudnościom trzeba stawić czoła. Przekonałam się o tym w trakcie mojej kadencji bycia liderką projektu „Wieczór zdrowej egoistki” – happening nie tylko dla kobiet .

Podczas mojej pracy uświadomiłam sobie, że często boimy się podejmowania wyzwań związanych z rolą Lidera wyolbrzymiając problemy. Bywa także, że brakuje nam motywacji by brać na siebie odpowiedzialność, bo nie dostrzegamy korzyści jakie się z tym wiążą – wiele z nich potrafimy docenić dopiero po fakcie. A nie podejmując wyzwania – nawet sobie nie zdajemy sprawy jak wiele tracimy.

Elżbieta Lange

Wiedziałam, że Szkoła Liderek będzie w moim życiu czymś wyjątkowym i nie pomyliłam się. Już pierwszy zjazd dał mi sporo do myślenia nad sobą… Planowanie to coś co jeszcze miesiąc temu było mi totalnie obce i nie potrafiłam sobie wyobrazić siebie z piórem w ręku zapisującą cokolwiek J A jednak postanowiłam spróbować i widzę pierwsze efekty.

To dopiero pierwszy miesiąc za mną, a już czuję, że mogę wiele osiągnąć. Barierom w głowie mówię NIE, wewnętrznego sabotażystę schowałam gdzieś w najciemniejszy kąt, a marzenia i wizje wcielam w życie:)

Malwina Faliszewska

Wychowana przez świat korporacji, gdzie biznes robisz wtedy gdy masz kasę, każdego dnia gdy spotykam się z moimi nauczycielkami i koleżankami w Szkole Liderek otwieram szeroko oczy i uczę się nowych rozwiązań, innych niż znałam dotychczas. I tak oto książka i koncepcje biznesowe zaczerpnięte ze Szkoły Liderek oraz (i to najważniejsze) nadawanie na tych samych falach z moją wspólniczką dało początek projektowi budowania lokalnej społeczności aktywnych kobiet z Legionowa (i okolic), które działają w biznesie lub o tym marzą.Nazwa projektu powstała pierwszego dnia BusinessCOFFEE (…)

Jeśli komuś wydaje się, że 1,5 miesiąca na zaprojektowanie wydarzenia i jego realizację to mało to zapraszam na szkolenie do nas! Wszystkich „aktorów” naszej imprezy pozyskałyśmy w taki sposób jak uczą mnie Gosia (Sawicka) i Patrycja (Załug) w Szkole Liderek! (…)

Wreszcie nadszedł czas rozpoczęcia, gdy weszłam na górę i zobaczyłam pełną salę, uśmiechniętych, zadbanych, oczekujących fajnego wydarzenia kobiet nie mogłam uwierzyć, że oto projekt, który jeszcze miesiąc temu był w głowie (lub na papierze) realizuje się ze mną i Anią w roli głównej… Minął już tydzień od tego dnia, a ja wciąż żyję tym wydarzeniem, odzyskałam skrzydła, czuję, że frunę i rozglądam się z lotu szybującego ptaka. Wierzę, że z tego miejsca dostrzegę wszystkie szanse i możliwości, które czekają na mnie, mój biznes, na realizację moich pomysłów wraz z tymi, którzy zauważą ich wartość…

Alicja Dąbrowska